Nie próbuj mi wmawiać, że natura nie jest cudem. Nie opowiadaj mi, że życie nie jest baśnią. Ktoś, kto jeszcze tego nie zrozumiał, być może pojmie to dopiero wtedy, gdy baśń zacznie się kończyć.
/Jostein Gaarder/

niedziela, 12 sierpnia 2012

Łagów moimi oczami..


Zapraszam Was na bardzo długa fotorelacje z mojego urlopu.

Stęskniłam się za Wami... od mojego powrotu z wakacji upłynęło prawie dwa tygodnie , a mnie brakuje czasu nawet na oddychanie he he. Mam tyle zaległości , że naprawdę nie wiem jak je nadrobię.
Chciałam Wam pokazać masę rzeczy a ciągle nie mogę znalezć chwili by usiąść i posegregować zdjęcia . Czy możecie sobie wyobrazic , że od 12 dni nie miałam igły i tamborka w dłoniach !
...Ale staram się osiagnąć równowagę w moich zmaganiach ze soba , dlatego mam nadzieję , że juz niedługo zabiore sie za jedną z wielu nieskończonych robótek...


Tymczasem chciałabym Was zabrac na spacer po magicznej dla mnie ''krainie'' ..moim ukochanym Łagowie . Każdy z nas ma takie miejsca do których bardzo chętnie wraca. a ja wracam do niewielkie miasteczka na zachodzie Polski położonego nad przecudnymi jeziorami.
Bardzo trudno czasem oddac urok i magię miejsca  które wydaje  się nam niezwykłe , nietuzinkowe , co fascynuje i pociąga ,  chcielibyśmy pokazać je innym , podzielić się wrażeniami , a nie zawsze jest to możliwe ... , czy mnie sie to udało możecie ocenić sami. 
Przede wszystkim chciałam Wam pokazac to miejsce MOIMI OCZAMi , czy to mozliwe... myslę , że tak , dlatego celowo na poczatek wybrałam te zdjecia , które najbardziej oddaja charakter tego co mnie tak fascynuje w Łagowie.  Tak ja patrze na to cudowne miejsce i chciałam abyscie i Wy zobaczyli to co od ponad 30 lat mnie magnetyzuje.
Pierwszy raz przyjechałam tutaj jako 6 letnie dziecko z rodzicami i zakochałam się ... i ta miłość trwa po dzień dzisiejszy.... tak wiem kochliwa jestem bardzo , ale co tam..


To co uwidoczniłam na zdjęciach spowodowało , że wpadłam w zachwyt na dobre kilka minut i gdyby nie obecność rodziny , która na każdym kroku mnie poganiała stałabym tak urzeczona bardzo długo.
I kto twierdzi ,że nie ma magicznych miejsc a elfy nie istnieją ha ! Głowę daję , że te widoki przeniesione są z jakiejś bajki..

.
Mogłabym godzinami siedzieć  i podziwiać liście tańczące na wodzie , konary drzew zanurzone w jej toni , cóż więcej trzeba by być szcześliwym..


Jakież to magiczne istoty kryją się tutaj ! Jeśli ktoś kocha ciszę , piękno natury i nieco mroczne klimaty to tutaj znajdzie raj dla siebie.


Czy ten las nie jest urzekający?


To zdjecie które za chwilę zobaczycie pokazuje miejsce ,które bardzo lubie odwiedzać.
Znajduje się blisko zamku i urokliwego kościółka. Naprawdę ma niesamowity klimat.


Jeśli komuś do pełni szczęścia brakuje zamku w którym straszy to znalazł idealne miejsce.



Tych zdjeć jest setki i nie jestem w stanie pokazac ich wszystkich dlatego wybieram tylko niektóre , być może już niedługo do nich wrócę , gdy ogarnie mnie melancholia...


Moje pociechy korzystały  z uroków wody kiedy tylko sie dało..i na wszelkie możliwe sposoby..




No i oczywiście mnie udało się wejść do wody aż 4 razy ! jestem niepocieszona buuuuuuu
ktoś mi chyba zle życzył...


Na dzisiaj to koniec mojej fotorelacji , zbyt wiele chciałabym pokazac jak na jeden raz.
Kolejne fotki przy innej okazji a na koniec jeszcze jedno zdjęcie które mi się podoba..


i nim to żegnam Was życząc dobrego i spokojnego tygodnia..
Jeszcze tylko jedno pytanie... czy Wy tez macie ta reklamę na górze strony , czy ona jest wszędzie?


poniedziałek, 30 lipca 2012

Ryciny dzieci


Bardzo lubię takie grafiki , które cofają mnie do lat minionych , rozbudzają wyobraznię
nieco nostalgicznych...świetny element dekoracyjny i motyw na różnego rodzaju transfery i decu.
Mam nadzieje , że amatorzy takich klimatów znajda cos dla siebie..


Motywy dziecięce zawsze mi sie bardzo podobały..



Może kiedyś uda mi się je użyć do swoich pomysłów..
a tymczasem kończe urlop i jutro wracam do domu.
Pozdrawiam Was serdecznie.

środa, 25 lipca 2012

Kobieta z motylem


Prace Gosi zna wiele z nas , dlatego nie potrzebują reklamy. .Przeglądając Jej stronę zobaczyłam przepiękny   wisiorek  w którym zakochałam się natychmiast. Poprosiłam włascicielkę bloga o zrobienie podobnego. I tak stałam się posiadaczką cudownej biżuterii z ulubionymi elfami.
Gosia poprosiła mnie o zrobienie woreczka z zarysem kobiety.
No i wreszcie udało mi się go zrobić i teraz mogę go pokazać . Mam nadzieję ,że już dotarł do właścicielki.


Gosia wzór wybrała sama , nie mogłam sie tylko zdecydowac na to w jakim kolorze ma byc motylek, ponieważ w oryginale jest jednokolorowy. Wydawało mi się jednak , że jest nieco monotonny, dlatego po wzajemnej konsultacji , postanowiłyśmy , że zrobię go kolorowym. 
Czy woreczek i całość na tym zyskała , czy straciła to już pewnie sprawa gustu , możecie sami ocenić.


Mój woreczek pozuje mając u boku przepiękne kwiaty clematisu , ciekawe na tle którego prezentuje się piękniej...


Mam nadzieje , że to nie ostatnia kobietka w tej wersji..


A teraz biegnę nad jezioro korzystać z kąpieli puki ciepło , następnym razem zabiorę Was na spacer po Łagowskich polach i łąkach.
Pozdrawiam  serdecznie.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Wymianka różana

Jakiś czas temu brałam udział w wymiance różanej organizowanej przez Sylwię z blogu 
Luna . Temat bardzo mi się podobał , ale do ostatniej chwili nie byłam pewna czy podołam wyzwaniu.
Niejako na ostatni dzwonek wziełam w niej udział . Moją wymiankową parą była właścicielka blogu , która tworzy pękne przedmioty w różnych technikach.



Na pokazanych zdjęciach , możecie razem ze mną podziwiać to co dla mnie zrobiła Luna.
Przepieknie ozdobiony domek na kluczyki , motyw róży jest cudowny ! , bardzo , bardzo mi się podoba !


Tą samą techniką decupage ozdobione szpuleczki na koronkę . Sylwia naprawdę się postarała , ponieważ zrobiłą dla mnie to co mnie się podoba i do tego rzeczy użytkowe . Tymi szpuleczkami mnie urzekła.!


Jadąc na urlop zabrałam ze soba piękną biżuterię z lnu  kamieni , której praktycznie nie ściągam. Bardzo podobaja mi sie czerwone kamyki a zestaw swietnie kompletuje się z moim kapeluszem i ubiorem.
To był strzał w dziesiątkę.
Całość wymianki została dopełniona przez koronki , miline i świeczki w rózanych kolorkach. Naprawde efektownie sie to prezentuje. Sylwio bardzo Ci dziękuję za wyminkowe upominki.!


A to moje upominki dla Sylwii . Różany igielnik.


I woreczek z różą.


Mam nadzieję , że choć trochę spełniłam oczekiwania Sylwii .

Post krótki i pisany w pośpiechu a to dlatego , że dzieci tupią mi nad głową .Pojawiło sie trochę słoneczka i chca iść nad wodę , a ja boje się , że internet mi padnie.
Pozdrawiam Was bardzo goraco i mam nadzieję , że słońce zawita do nas na dłużej..

piątek, 20 lipca 2012

czwartek, 19 lipca 2012

A życie toczy sie dalej..


Witam Was już urlopowo po małej przerwie..
Wydarzenia ostatnich dni nie sprzyjały blogowaniu i jakoś tak nie po drodze było mi do pisania..
Straciłam bardzo bliską mi osobę i musiałam sobie poukładać wszystko.
Tak to juz jest , że jedni odchodzą , rodzą się nowi a życie biegnie dalej..
cały czas spacerując po Łagowskich łąkach i odwiedzając stare kąty wspominam każdy charakterystyczny gest mojego ukochanego wujka chrzestnego , który nie raz był tutaj ze mną. I mam nieodparte wrażenie  ,że jest tak w dalszym ciągu.. to pomaga w jakims stopniu wypełnić pustkę po Jego stracie.. był niezwykle dobrym i pracowitym człowiekiem , który już na zawsze pozostanie w moim sercu...

Od niedzieli jestem na wypoczynku z rodzina i staramy się przetrwać tą nieciekawą pogodę. Dzisiaj rano miałam małe załamanie , bo jeśli nie wróci prawdziwe lato a ja nie popływam w jeziorku jak planowałam , to tak jakbym nie miała urlopu ! Dla mnie wakacje bez pluskania się we wodzie to nie wakacje !
Ale dosyć marudzenia ! miejsce w którym przebywam jest tak urokliwe i spełniające moje wymagania , że w jakimś stopniu rekompensuje pewne braki związane z  pogodą.
Już zrobiłam tyle kilometrów o kijkach , że zapewne zrzuciłam tez co nieco he he..

Mam tez do pokazania Wam trochę zdjęc prac które zrobiłam , ale też otrzymałam min z wymianki różanej. Chciałam też Wam pokazać co zakupiłam dzięki uprzejmości jednej z blogowiczek , ale to będzie musiało poczekać do mojego powrotu , nie zabrałam moich skarbów z obawy , że mogę je zgubić.
Wzięłam też robótkę ze sobą i jeśli okoliczności na to pozwolą to pokażę Wam co mam na tamborku.
 W tym miejscu chciałam też podziękować Wszystkim , którzy oddali głos na moje maczki w zabawie u Wioli. Bardzo Wam dziękuję !!!! cieszę się , że moje prace zdobyły tyle głosów. To działa niezwykle motywujaco... a teraz zmykam szykować dzieciom kolację.
Przesyłam gorące uściski z nieco sennego Łagowa.
                    Luna.

piątek, 6 lipca 2012

Głosowanie u Wioli

Jak wiecie zgłosiłam swoje maczki na wyzwanie u Wioli .
Jeśli ktoś ma ochotę może obejrzeć prace wszystkich uczestniczek , i oddać swój głos na te które Waszym zdaniem są najładniejsze.
 Wszystkie prace są piekne i  trudno wybrać tylko 3. Wybrałam te , których sama bym nie potrafiła zrobić.
zachęcam do oglądania i głosowania.
A ja powoli myślę już o urlopie..

Prawo autorskie



Wszystkie prezentowane na blogu prace, a także zdjęcia są mojego autorstwa (chyba, że jest napisane inaczej) i są moją własnością. Nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dziękuję za zrozumienie.

Wyzwanie w szufladzie

Tusal 2014

Tusal 2014
Daty nowiu w roku 2014 01.01.2014 30.01.2014 01.03.2014 30.03.2014 29.04.2014 28.05.2014 27.06.2014 27.07.2014 25.08.2014 24.09.2014 23.10.2014 22.11.2014 22.12.2014

TUSAL 2013

TUSAL 2013
Mój słoiczek i jego ozdoba...

Spis Blogów Robótkowych

I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog

Candy