Ostatnio mam mało czasu i na bloga i na zaglądanie do Was. Ciągle coś dłubię ale tego nie widać bo na wykończenie muszę poczekać . Mam kilka zamówień i one też pochłaniają mój czas a do tego 3 pamiątki komunijne... nie wiem jak z tym zdążę.. a na razie pokazuje Wam serduszko , które powędruje jutro do Oli. Od jakiegoś czasu śledzę prace wykonane w takiej kolorystyce, bardzo mi się one podobają i dlatego myślę , że nie tylko to jedno powstanie..
A to już kolejny woreczek z zarysem kobiety tym razem w czerwieni , będzie prezentem dla Agnieszki
Tym razem naprawdę szybko powstał
Mam jeszcze kilka prac ale czekają na uszycie , a ja zaczynam się nieco niecierpliwić. Chciałabym powrócić do krzyżyków i do techniki która mnie ostatnio bardzo pociąga.. ale kiedy ma się za sobą ogony! trudno to zrobić...
No cóż widocznie tak ma być , w postanowieniach na Nowy Rok chciałam więcej spełniać marzeń moich dzieci i ostatnio poczyniłam pewien hafcik tylko dlatego , że moja najstarsza latorośl tego bardzo pragnęło. Ale za to zazdrościli mu wszyscy koledzy he he zawsze to jakaś rekompensata za takie '' dzieła''.
Zawieszka została doczepiona do telefonu i służy chyba reklamie gry w którą gra mój synalek.
A to druga strona , gadżet został delikatnie wypchany.
Do tej pory to moje najmniejsze maleństwo.
A teraz idę spać bo oczy mi się zamykają a snu od jakiegoś czasu mam niewiele ,życzę miłego i spokojnego weekendu.