Jeszcze mam w pamięci wczorajszy post i szok jaki przeżyłam w związku z zaniedbaniem z mojej strony ale dzisiaj chce zatrzeć to niemiłe wrażenie i podzielić się moimi planami..
Ten rok był niezwykły z racji tego , że założyłam bloga w którym moge pokazywac mały wycinek mojego świata zwiazany z największą moją pasją -haftami.
Juz dawno o tym myślałam ale takim impulsem do ostatecznej decyzji była osoba jednej z blogowiczek prowadząca blog Kasia , jestem Jej za to wdzięczna . Nie wiem czy bym sie na to zdecydowała.
Dzieki tej stronie poznałam wiele niezwykle uzdolnionych osób czyli WAS! , dziękuje WAm za słowa zachęty i za okazana pomoc. Wielu z Wam nie zdążyłam się odwdzięczyć z tego powodu i może myślicie ,że o Was zapomniałam .. ale tak nie jest, pamietam o każdej życzliwej osobie i o każdym bardzo sympatycznym geście.
W tym roku zrobiłam sobie kilka postanowień a że dotyczą one mojej rodziny i moich bliskich dlatego nie będę się tak rozpisywać .. może kiedyś założę innego bloga z inną tematyką , ale to kiedyś. Na dzień dzisiejszy postanawiam więcej czasu spędzać z rodziną i więcej słuchać moich dzieci ,które tak szybko rosną i przyjdzie czas gdy nie będą tyle czasu chciały spędzać ze mną. Chciałabym także zrobić kilka haftów tylko dla nich tak jak mnie proszą i ukończyć kota na drzewie z którym się zmagam od ponad roku. Już nie mogę znieść wymownych spojrzeń mojej młodszej latorośli...
Mój starszy syn zobaczył wzór lwa i też będę musiała o tym pomyśleć.
Chciałabym także uporać się z wszystkimi zaczętymi pracami .. wiem ,że może mnie to wyzwanie przerosnąć ale się postaram , zaczynam powoli tego nie ogarniać! i dlatego czas najwyższy coś w tej materii zrobić bo inaczej zginę jak Andzia w pokrzywach! Gdybyście wiedzieli ile mam zaczętych haftów! Pokazałam przy ostatniej wizycie mojej mamy tylko '' kilka'' a złapała się za głowę!
Ale co ja mogę na to , że doba taka krótka a jest tyle do wyszycia!
Postanawiam także częściej sprawdzać moje skrzynki mailowe!
Brrr w takich sytuacjach wsadziłabym najchętniej głowę w piasek , ale cóż pewnie nie raz popełnię gafę .. z góry proszę Was o wybaczenie ,nie jestem ani doskonała ani idealna i pewnie ciężko ze mną żyć .. ale z tym musi się już zmagać moja rodzina.
Zdjęcia które prezentuję przedstawiają jeden z kalendarzy który powstał w ostatnich dniach. Ten jest dla moich rodziców którzy kochają pszczółki . Szczególnie mój Tata który ma pasiekę.
Ten pszczeli akcent ma za zadanie ozdobić kalendarz, a kieszonki pełnia bardzo wygodna funkcje . Nie jestem jeszcze pewna jak bedzie wygladał kalendarz dla mnie , ponieważ mam w głowie masę pomysłów, wiem tylko , że bedzie nieco inny.
Wzór tej poduszki już znacie , ale otrzymała ona inną oprawę , ponieważ kanwa była zbyt wąska to poduszka też nie prezentowała się najlepiej .Po zwiększeniu'' gabarytów'' wygląda jak trzeba .
A podszewka w świecącą kratę dopełni całości..
Chciałabym jeszcze wspomniec o jednym projekcie ,który mam nadzieje nauczy mnie nieco dyscypliny. zapisałam się na Tusal 2012 u cyberjulki z którego mam nadzieje się wywiązać. Już niedługo przedstawię mój słoiczek.
i to tyle jak na ten post mam nadzieję , że nie zanudziłam Was za nadto . Życzę Wam miłej i spokojnej niedzieli. Pozdrawiam wszystkie nowe osoby które dodały mnie do obserwujących. Dobranoc!