Nie próbuj mi wmawiać, że natura nie jest cudem. Nie opowiadaj mi, że życie nie jest baśnią. Ktoś, kto jeszcze tego nie zrozumiał, być może pojmie to dopiero wtedy, gdy baśń zacznie się kończyć.
/Jostein Gaarder/

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ważka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ważka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 sierpnia 2014

Ażurowe skrzydła Ważki- haft na Siłownie Twórczą

Dzisiaj chciałam Was zaprosić do nowej Siłowni Twórczej na Turkusowym Hamaku 
której tematem są Ażury. Ja przygotowałam jako pracę przykładową haft ważki w którym najważniejsze są skrzydełka :) to one właśnie maja dla mnie wygląd ażuru :) korpus i oczy zrobione są z koralików i metalizowanej muliny. Koleżanki z ekipy Turkusowego Hamaka również przygotowały swoje prace. Są naprawdę wyjątkowe, zechciejcie zerknąć na stronę, może coś Was zainspiruje.  Serdecznie zapraszam do zabawy wszystkich kreatywnych, to nie tylko wyzwanie dla szydełkujacych i drutujących :)










Te bajecznie kolorowe zdjęcia bez nazwy bloga ściągnęłam kiedyś z internetu by przyglądać się podczas haftu wyglądowi tych wspaniałych owadów.







Widok stopy mojego najmłodszego, któremu królowa ważka wyświadczyła tę uprzejmość przysiadając na chwilę by nieco odpocząć po locie :)




To zdjęcie wykonałam pływając kilka lat temu po łagowskim jeziorze :)



Pozdrawiam Luna.

wtorek, 1 lipca 2014

Ważki rządzą!!

Wszyscy macie pewnie ten sam problem z czasem co i ja. W zasadzie brakuje go na wszystko a jeśli do tego nałożą się kłopoty to w zasadzie człowiek już nad czasem i jego brakiem się nie zastanawia.
Nie zamierzam się Wam tu żalić czy narzekać , bo każdy z Was przeżywa lub będzie przeżywał swoje kłopoty i tak już jest na tym świecie. Ale w każdej sytuacji można wykrzesać nieco sił :). Tak się złożyło, że moja teściowa po raz kolejny trafiła do szpitala z powodu bardzo poważnych problemów z kręgosłupem jest już po 2 operacjach a sytuacja nie przedstawia się zbyt różowo. Siłą rzeczy jej nastrój tez jest bardzo zły czemu się nie dziwię. W niedziele pojechaliśmy ja odwiedzić a dzień wcześniej zastanawialiśmy się co zastaniemy i w jakiej będzie kondycji. Mój małżonek wpadł na pomysł by zrobić jej upominek , który chociaż na chwile sprawi ,że się uśmiechnie. Czasu było niewiele bo miałam tylko wieczór sobotni. Małżonek przypomniał sobie,że bardzo podobała jej się kosmetyczka którą zrobiłam w tamtym roku. Popatrzyłam na niego i wiedziałam, że takiej prośbie nie mogę odmówić.. Zadzwoniłam do mamy i ustaliłyśmy, że jeśli otrzyma materiał z haftem do rana to postara się ja uszyć. Ta deklaracja mnie zmobilizowała i zabrałam się do pracy. Miała być ważka a jej haft jest dość pracochłonny dlatego musiałam go nieco zmodyfikować i do wyszywania skrzydeł użyłam wstążki. Obiecałam teściowej, że na grudniowe imieniny dostanie torbę a wtedy haft ważki będzie zmodyfikowany:). O 23.00 wysłałam syna do mamy z wyszytym wzorem i rano odebrałam gotową kosmetyczkę. Uśmiech i łzy wzruszenia mojej teściowej powiedziały więcej niż słowa.
Dlaczego Wam o tym piszę? bo pomyślałam o tym ,ze wiele ludzi bagatelizuje takie sprawy , twierdząc szczególnie robią to mężczyźni, że takie sprawy w chorobie są najmniej ważne.. a ja uważam inaczej...
A tak wygląda haft.









Mam jeszcze jeden powód do radości :) w tamtym tygodniu dotarła do mnie przesyłka-niespodzianka od naszej wspólnej koleżanki Violi , która robi niezwykle piękne bransoletki i co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem glicerynowe mydełka. I tym oto sposobem stałam się szczęśliwą posiadaczką 2 bransoletek i 2 bardzo oryginalnych mydełek. Nie pokazuje Wam ich rozpakowanych bo chcę się jeszcze nacieszyć ich widokiem w takiej formie jak do mnie dotarły. Ale jeśli interesuje Was jak wyglądają Violi prace możecie zerknąć na bloga, który prowadzi Pasje Violi




Violu z całego serca Ci dziękuję za ten piękny prezent :) !

Zapowiada się wspaniały słoneczny dzień..przynajmniej u mnie może w końcu uda mi się wysuszyć pranie :)
ściskam Was mocno..
Luna.

środa, 18 czerwca 2014

W Poszukiwaniu Magii-opowieść o ważce...

To będzie bardzo długa opowieść w.. obrazkach...a raczej na zdjęciach..
Magia jest wokół nas... ale często jej nie dostrzegamy i kiedy przechodzi obok nas bierzemy ja za zwykłą codzienność..Dlatego otwórzmy nasze oczy i przyjrzyjmy się z bliska przedmiotom i rzeczom których piękno nam spowszedniało...To co z pozoru zwyczajne w pewnych okolicznościach odsłania inna naturę..
Z magią mam do czynienia na co dzień :) :), dlatego temat kolejnej Siłowni Twórczej Na Turkusowym Hamaku specjalnie mnie nie zaskoczył a wręcz był mile oczekiwany. Tak się składa, że musiałam w trybie natychmiastowym zrobić 2 rzeczy...o jednej z nich napisze teraz a o drugiej w następnym poście.
Dzisiaj pokażę Wam Zaczarowanego Elfa, który tym razem przybrał postać ważki:)...Jak już pisałam ostatnio te niezwykłe magiczne owady mnie prześladują! obawiam się, że na dłużej zagoszczą w moich pracach, musicie to jakoś wytrzymać :) postaram się by nie było zbyt monotonnie i każda była jedyna w swoim rodzaju, no chyba ze będzie inaczej :) Bardzo się cieszę, że poprzedni haft zyskał w Waszych oczach przychylność a ważka tak się Wam spodobała,  mam nadzieję, że i dzisiejsza zawojuje Wasze serduszka tym bardziej, że to nie jest zwyczajny owad! To Magiczna Ważka, której celem jest pobudzenie Waszej wyobraźni i zobaczenia czegoś co na co dzień jest w ukryciu :) Świat Magii wzywa wszystkich by wykreować to co najbardziej Wam się podoba. Zachęcam Was do wzięcia udziału w nowym wyzwaniu Siłowni Twórczej, to wspaniała okazja by odkryć na nowo w sobie dziecko. Dla jednych będą to elfy, gnomy, czarodziejki i czarownice a dla innych jeszcze coś innego:) to wyzwanie stwarza wiele możliwości. A może dzięki Waszej pracy ktoś uśmiechnie się szeroko!  Może dla tego jednego uśmiechu warto tworzyć:)
Jeszcze raz zapraszam :) :)
A teraz kilka słów o hafcie i torbie...której nowa właścicielka ponoć uroniła łzę na widok prezentu...
To dla mnie największa pochwała kiedy wiem, że moja praca się podobała a trud został nagrodzony. Akceptuje łzy,  ale tylko te ze wzruszenia i radości, innych sobie nie życzę. Może nie zabrzmiało to zbyt skromnie, ale nie będę ukrywać radości z faktu, że haft się podobał. No cóż moja mama też się do tego przyczyniła bo bez Niej nie byłoby tej ślicznej torby a jednak liczy się całość, więc nagrodę w postaci radości dzielę się z mamusią:) ( a propos prezent był od Niej dla szwagierki mojej mamy, która jest już kobietą wiekową). Uważam ,że piękno powinno nam towarzyszyć do końca naszych dni a potem będziemy je kontemplować w innej postaci:)...Ale miałam pisać o hafcie...

Haft wykonałam wstążeczkami o różnej szerokości i muliną. Użyłam koralików by nadać pracy magicznego wyrazu, mieniące błyszczące koraliki bardzo mi w tym pomogły. Efekt 3D uzyskałam łącząc wszystkie te elementy w hafcie.
Jeszcze raz serdecznie Wam dziękuję za każde słowo pod moja pracą i wszystkie ochy i achy, któż ich nie lubi !  Jeśli chodzi o ewentualną adopcję mojej skromnej osoby to jest ona możliwa ale z mężem i dziećmi ( przypis od zainteresowanych :D )
A teraz zapraszam na sesję zdjęciową.





























Życzę wam magicznych prac:)
Luna.











Prawo autorskie



Wszystkie prezentowane na blogu prace, a także zdjęcia są mojego autorstwa (chyba, że jest napisane inaczej) i są moją własnością. Nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dziękuję za zrozumienie.

Wyzwanie w szufladzie

Tusal 2014

Tusal 2014
Daty nowiu w roku 2014 01.01.2014 30.01.2014 01.03.2014 30.03.2014 29.04.2014 28.05.2014 27.06.2014 27.07.2014 25.08.2014 24.09.2014 23.10.2014 22.11.2014 22.12.2014

TUSAL 2013

TUSAL 2013
Mój słoiczek i jego ozdoba...

Spis Blogów Robótkowych

I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog

Candy