To nieuniknione ! wreszcie nadchodzi , chociaż zewsząd straszą nas jeszcze śniegiem i mrozem.
ale nawet gdyby! to mróz kiedyś zelżeje a śnieg stopnieje.Słońce na moim balkonie tak przygrzewa, że do 16.00 mogę na nim przebywać w krótkim rękawku. Wprawdzie czuć jeszcze zimne powiewy wiatru , ale to już mam nadzieję ostatnie podrygi zimy.Cała przyroda budzi się i daje znać, o zbliżającej się wiośnie.
Wiosna to pora roku,która powoduje u mnie szaleństwo, ale takie pozytywne! Zaczynam wyglądać pierwszych kwiatów,wysiewam nasiona na kwiaty,sadzę, przesadzam, patrzę czy moja róża
wypuszcza,robię porządki na balkonie..W tym roku przesadziłam kilka krokusów do doniczek, aby w domu cieszyć się ich pięknem.Gdy przekwitną wrócą do ziemi pod kuchennym oknem.Wzeszło też kilka przebiśniegów , którymi nie potrafię się nacieszyć ! Aż żal,że okres ich kwitnienia jest taki krótki! Chciałabym zatrzymać te kwiaty przez całą wiosnę i lato, niestety ich piękno jak każdego kwiatka trwa tylko przez chwilę i musimy sycić nasze oczy ich widokiem kiedy są ! Ale o przebiśniegach jeszcze napiszę...
Zawsze marzyły mi się hafty kwiatów, które zrobię w czasie ich kwitnienia. Najczęściej nie mogłam zdążyć..
tym razem zrobiłam haft na torbę już zimą hi hi , i musiałam wykazać się cierpliwością by Wam nie pokazać tej torby wcześniej, chociaż raz mi się udało:) !
Kiedy tylko jest to możliwe używam ekologicznych nawozów,lub wykorzystuje to co mam pod ręka
np.niedopite resztki ziołowych herbatek(niesłodzonych!), można też użyć przeterminowanych by wzmocnić i odkazić ziemie po zimie (szałwia, skrzyp, rumianek).Dzięki fusom z kawy (zawierają wolno uwalniający się azot,potas,magnez i miedź) wszystko lepiej rośnie, pamiętajcie jednak ,że należy wymieszać je z ziemia bo inaczej zrobi się pleśń. Herbaciane fusy odstraszają muszki (prawdziwa zmora doniczek).Jeśli hodujesz storczyki a w twoim domu znajdzie się łyk piwa , nie pozwól mężowi wypić je do końca , kilka ich łyczków rozmieszaj z wodą i podlej roślinkę. Odwdzięczy Ci się pięknym kwitnieniem.Piwem możesz też umyć wiosną liście (jeśli małżonek nie będzie widział).Nie wylewaj też wody po ziemniakach (nie może być solona), ostudzona podlewaj słabo rosnące na parapecie roślinki,woda ta ma dużo soli mineralnych. Możesz też wykorzystać wodę po jajkach, ale tylko do roślin które lubią wapienna ziemię..Można też utrzeć skorupki jajek w moździerzu i podsypać nimi kwiaty. Do gleby kwaśniej możesz wykorzystać resztki naturalnego jogurtu rozrobionego z wodą.To kilka ludowych mądrości które możemy zastosować w naszym domu :)mam nadzieję ,że się przydadzą.








.jpg)






.jpg)
.jpg)







Bardzo lubię różnego rodzaju przysłowia. Zauważyłam,że coraz mniej ludzi je zna, a jeśli nadal tak będzie to nasze dzieci zapomną o nich na wieki. Dlatego postanowiłam przytoczyć kilka z nich związanych a miesiącem marcem.
1.Jak w Kazimierza (4.03) pochmurno o jarzynę nietrudno.
2. Na św. Edwarda (18.03) zimy pogarda.
3. Benedykt (21.03) groch w polu sieje.
Wojciech (23.04) do owsa się śmieje.
4. Ile mgieł w marcu, tyle deszczów w czerwcu.
Coś jest w tych ludowych przysłowiach, ludzie żyli kiedyś inaczej, ciężej pracowali, ale mieli w sobie więcej radości. Pilniej też obserwowali przyrodę i zauważali pewne zjawiska, które z nią się wiążą. A my często tak zabiegani nawet nie wiemy czasem jaki mamy dzień tygodnia...
Życzę Wam zatem większego spokoju , zatrzymania się na chwilkę w tej biegani nie wiadomo za czym i chwili refleksji nie tylko nad przemijaniem pór roku.
Pozdrawiam wiosennie
Luna.