Nie próbuj mi wmawiać, że natura nie jest cudem. Nie opowiadaj mi, że życie nie jest baśnią. Ktoś, kto jeszcze tego nie zrozumiał, być może pojmie to dopiero wtedy, gdy baśń zacznie się kończyć.
/Jostein Gaarder/

wtorek, 10 września 2013

Lawendowe żniwa - Królowa Lawenda


Zaczynam się rozkręcać , jeszcze kilka dni temu myślałam , że moje życie blogowe i robótkowe umrze śmiercią naturalną . Ba ! nawet w to wierzyłam hi hi , nigdy wcześniej siebie nie podejrzewałam o takie
myślenie , ale najwyraźniej rację maja ci , którzy mówią  , że człowiek  poznaje siebie całe życie.
Może to tęsknota za wami , a może chęć dzielenia się światem i spojrzeniem na niego  a na pewno słowa typu: '' dobrze , że już jesteś'' , ''czekamy na Ciebie'' itd. sprawiły , że postanowiłam odkurzyć nieco
komputerowe stronice.
Wróciła mi energia i chęć do tworzenia , wystarczyło kilka dni aby wprowadzić w czyn to o czym się myślało od kilku tygodni . Czas lawendowych żniw uważam za rozpoczęty!
I chociaż moje małe sadzonki nie przetrwają zimy w tej postaci jaką maja w chwili obecnej to
ich piękno i uroda będzie mnie czarować myślę przez cały rok . Mam nadzieję , że efektem tej fascynacji 
będą moje prace .
Jeśli pamiętacie to w poprzednich latach królowała róża ,
 w tym roku berło przeszło w posiadanie lawendy.
Jak będzie na przyszły rok ? tego nawet ja nie wiem hi hi .
Ale jestem już niemal pewna , że moja pierwszą miłością jest haft płaski i jego odmiany .
To nie znaczy , że przestaję ''krzyżykować'' bo przecież moje ukochane Elfy głównie są wykonywane ta techniką i w niej wyglądają najpiękniej  a właśnie one są najważniejsze . Technika haftu o której wspomniałam dotyczy raczej motywów kwiatowych.
Mam nadzieję , że wena która na mnie łaskawie spłynęła pozwoli mi wyszyć do końca roku nie jednego elfa
Trzymajcie za mnie kciuki ! 
Lawenda i jej niepozorne cudne kwiaty delikatne aromatyczne listki
 wielu oszałamiają swoją uroda i sprawiają , że my  które postrzegamy piękno 
w inny sposób tak chętnie sięgamy za igły i inne narzędzi rękodzielnicze.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć lawendy w mojej interpretacji...





















Ten lawendowy bukiecik który widzicie na większym kawałku tkaniny jest jednym z wielu elementów,
jeszcze nie wiem jak je rozmieszczę ponieważ tkanina ma długość 1,80 i jest przeznaczona na zasłonkę do prysznica . Ten fragment jest zapowiedzią tego jak będzie wyglądać całość.
A teraz korzystając ze słonecznego popołudnia idę rozsadzić sadzonki rukoli... może będę mieć własną sałatę hi hi . Pozdrawiam wszystkich wiernych podgladaczy.
Luna.

poniedziałek, 9 września 2013

Wrześniowy post TUSALowy


Witam Was serdecznie po miesięcznej przerwie jak do tej pory najdłuższej !
Czasem tam bywa ,że wszystkie przyjemności musimy odłożyć na bok i zając się tym co ważniejsze...
Nie będę się nad tym tematem rozwodzić myślę , że każda z Was miała takie chwile i doskonale to rozumie.
Zaczynam postem TUSAowym z prezentacja mojego słoiczka jego ozdoby czyli fotelika na którym miała
zasiąść moja dama a tymczasem nadal okupuje go przepiękny elfik. Zastanawiam się czy pewnego dnia nie dojdzie do detronizacji...


Bardzo się cieszę ,że chociaż niektóre z Was za mną tęskniły... bo ja za Wami ogromnie !
Mam zaległości w oglądaniu tego co zrobiłyście w tym czasie , ale mam nadzieję , że długie
zimowe wieczory pozwolą mi nadrobić te zaległości .


Jeśli chodzi o moje prace to nie mam się w zasadzie czym pochwalić , mam kilka nieopublikowanych , które powstały znacznie wcześniej a poza tym w zasadzie nie miałam czasu na igłę i nitkę .
Nie pamiętam takich jałowych pod tym względem wakacji ! Ale mam wielka nadzieję , że to się  niedługo zmieni i będę mogła pochwalić się tym co mi w duszy gra !
Kilka dni temu powróciłam do moich robótek i znowu muszę odłożyć elfy i zając się nieco inna tematyką.
Podpowiedz macie na nowym banerku. Przepraszam te z Was do których jeszcze nie wysłałam paczuszek z upominkami , leżą w szufladzie i... nie mam kiedy tego zrobić.. wiem , że to trudno wytłumaczyć , ale proszę nie starajcie się mnie zrozumieć bo czasem nie idzie.


Chciałam się też pochwalić moim nowym nabytkiem miniaturowymi papryczkami chili , na tle których prezentuje słoiczek. Są rewelacyjne pod każdym względem , pięknie wyglądają jako ozdoba i wspaniale
smakują w potrawach , szczególnie kurczaku , ale uwaga ! są bardzo ostre !
 Wystarczy jeden maleńki owoc by nadać potrawie bardzo pikantny smak.




Szkoda tylko , że są jednoroczne i nie mogą zdobić mojej kuchni w zimie. 
Chyba , że jest inaczej??????
Mam zamiar zasuszyć część , nie wiem tylko czy uda mi się to zrobić hmm na słońcu . Może któraś za Was
to robiła wcześniej i podzieli się radami  , będę bardzo wdzięczna.



Tak bardzo mam niedosyt lata i słońca ,że nadal kupuje małe krzaczki lawendy , tylko co ja z nimi zrobię w zimie ? Nie mam tyle miejsca pod balkonem by posadzić je w gruncie . Może ustawię u rodziców w mieszkaniu części która jest mało ogrzewana co myślicie o tym pomyśle?

Chciałam jeszcze poinformować , że to nie koniec moich hamakowych wspomnień !
w dalszym ciągu co jakiś czas będę dzieliła się wspomnieniami i wrażeniami z wakacji. Obiecałam Was jeszcze zabrać na mazurskie zamki , pokażę jeszcze kilka interesujących zdjęć i zdradzę w które miejsce w Polsce można pojechać na wakacje lub krótki wypoczynek , gdzie entuzjaści żeglowania znajda dogodne warunki a zapaleni nurkowie mogą ponurkować , a szczury lądowe które uwielbiają pływać będą mogli rozkoszować się czysta i ciepłą wodą.

A teraz żegnam Was i mam nadzieję , że już niedługo dokonam kolejnego wpisu.
Całuję Luna.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Mazurskie krajobrazy


Moja mazurska wędrówka jeszcze się nie skończyła , chociaż Mazury już pożegnałam.
Oj ciężko było wyjeżdżać i nie obyło się bez kilku uronionych łez .
 Zostały zdjęcia i wspomnienia i puki są bardzo świeże i żywe chcę się nimi z Wami dzielić pokazując
 jak pięknym krajem jest Polska.
Dzisiaj zapraszam Was na małą wędrówkę po mazurskich łąkach , polach i lasach.



Widok dla mnie niezwykły , żurawie w locie , kormoranów niestety nie udało mi się sfotografować.






Ostatni raz byka tak blisko widziałam w dzieciństwie ...


Tutaj nawet krowa wygląda inaczej , że nie wspomnę o tym ,
że to już nie jest codzienny widok na naszych łąkach .
Dzisiaj nie każde dziecko widziało krowę na żywo , szczególnie te dzieci z wielkich miast.
A widok pasącej się krowy nie jest taki oczywisty.


Jeśli ktoś ma ochotę pojeździć konno to znajdzie tu doskonałe warunki.
Mieliśmy to wprawdzie w planach , ale brakło czasu.


Jadąc na Św. Lipke mijaliśmy takie oto widoki , nazwałam to lawendowymi polami Mazur ,
ale pojęcia nie mam jak się nazywają hmm może to chwasty lub jakieś zioła?
Te z Was które mieszkają na tych terenach pewnie wiedzą to  proszę o informacje.


Przepięknie to wygląda z drogi.


Zachwyca nawet widok ostu.


Aż zal brał , że nie było czasu na zbieranie ziół z ekologicznie czystych terenów...


Wrotycz pospolity, który tak pięknie wygląda na zdjęciach wspaniale również prezentuje się w haftach.
Nie każdy wie ,że niektóre jego gatunki maja właściwości lecznicze no stosowany był w reumatyzmie ,
w chorobach skóry , zapach wrotyczu przypomina zapach kamfory dlatego odstrasza owady , odwar stosuje się do ekologicznego zwalczania np stonki ziemniaczanej. jest trujący ,
dlatego trzeba wiedzieć jak go stosować .
 Można by wiele pisać nad jego zastosowanie dodam tylko , że świetnie nadaje się na suche bukiety do wazonów . Wiec póki kwitnie warto zrobić dekoracyjne kompozycje.


W drodze na Wilczy Szaniec udało mi się uchwycić przepięknego motyla
Rusałkę Admirał .
Teraz kiedy środowisko jest tak zanieczyszczone motyli jest coraz mniej tak zresztą jak i innych owadów
dlatego cieszył mnie widok tych wspaniałych motyli.



Zmęczony odpoczywa na dłoni.


Jak pięknie potrafią ukryć się w roślinach.




Łabędź nad jeziorem Mamry podpłynął w nadziei na łatwy łup.



Wiecie ,że nie wolno ich karmić chlebem tak samo jak kaczek?
Pieczywo jest dla nich bezwartościowym pokarmem zapychającym żołądek , bez wartości odżywczych.
Dlatego jeśli chcemy to robić dokarmiajmy je  
drobno pokrojonymi surowymi lub gotowanymi warzywami bez soli , otrębami , ziarnami kukurydzy.


Mokradła i bagna tego typu nie spotkam na moich terenach , wyglądają niesamowicie !




Taki widok budzi zachwyt .






Gdybym miała czas i możliwości to biegałabym z aparatem po całych Mazurach bo to co dla jednych jest zwyczajne i pospolite w innych budzi zachwyt i podziw!
A następnym razem zapraszam Was do odwiedzenia kilku zamków.
Miłej niedzieli !
Luna.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Sierpniowy TUSAlowy słoiczek


Witam Was serdecznie już po urlopie !
Wszystko co dobre kiedyś się kończy , ale zostają zdjęcia , wspomnienia i pomimo tego , że musiałam wracać do domu nie zakończyłam mojej relacji z Mazur ! , które urzekły mnie swoim pięknem .
To nie prawda , że są przereklamowane , chociaż niektóre rzeczy wyobrażałam sobie inaczej .
Pozostaje niezapomniane piękno mazurskich krajobrazów , wspaniałe zabytki i niezwykła gościnność ludzi.
Ale o tym napiszę w następnych postach...
Dzisiaj prezentuje mój TUSAlowy słoiczek , który ma nowego opiekuna ... tego aniołka-elfika otrzymałam w prezencie od zaprzyjaźnionej Elfki , i natychmiast zaczął uzurpować sobie miejsce do TUSALowego fotelika . Niestety nie mógł się dogadać z Damą , która do tej pory czuła się jego prawnym właścicielem i 
tak przyjdzie mi zostać rozjemcą w tym delikatnym sporze.
No cóż przez pewien czas nie będę miała na to czasu, mam nadzieję ze sami rozwiążą ten problem do września.. .
A ja znikam , przede mną kolejne pracowite dni , tak jak wspominałam sierpień raczej nie będzie robótkowy  ale może to i dobrze ponieważ znowu czuję pewnego rodzaju wypalenie , być może to przez ten upał .
Przez kilka jeszcze postów będę Was zamęczała wspomnieniami z wakacji  a potem może już zaprezentuję coś typowo robótkowego.
Dziękuje za wszystkie komentarze , wybaczcie ale chwilowo nie jestem w stanie Was odwiedzać , nadrobię to w innym  czasie...Pozdrawiam i życzę wspaniałego wypoczynku wszystkim którzy urlopują.
Luna.  

Prawo autorskie



Wszystkie prezentowane na blogu prace, a także zdjęcia są mojego autorstwa (chyba, że jest napisane inaczej) i są moją własnością. Nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dziękuję za zrozumienie.

Wyzwanie w szufladzie

Tusal 2014

Tusal 2014
Daty nowiu w roku 2014 01.01.2014 30.01.2014 01.03.2014 30.03.2014 29.04.2014 28.05.2014 27.06.2014 27.07.2014 25.08.2014 24.09.2014 23.10.2014 22.11.2014 22.12.2014

TUSAL 2013

TUSAL 2013
Mój słoiczek i jego ozdoba...

Spis Blogów Robótkowych

I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog

Candy