Pewnego dnia mój młodszy syn przypatrywał się moim haftom i zapytał czy wyszyje dla niego aniołka..cóż mi wypadało zrobić, rzuciłam wszystko i zaczęłam szukać odpowiedniego wzoru.I tak powstał Anioł wg. projektu NC. Oczywiście obraz ma swoją historię, wyszywałam go ponad rok, z przerwami, ale doczekał się swojego końca. Było ciężko , wyszywanie koralikami nie należy do najłatwiejszych. Metalizowane nici rwały się, plątały ale dobrnęłam do końca.
A na tym zdjęciu widać nieszczęsny szlaczek który był powodem bezsennej nocy pana ,który go oprawiał he he..
Kiedy odebrałam obraz.. syn stwierdził, że myślał, ze on będzie na poduszkę ..i że go nie chce.. odpowiedziałam mu na to , że w takim razie dostanie go w spadku jako pamiątkę po mamie.
Serdecznie pozdrawiam i dziekuje za wszystkie miłe słowa jakie zapisaliście do tej pory
Luna.









