Dla amatorów drutów , ale nie tylko , mam ciekawy filmik jak zrobić np oryginalny szalik.
Obejrzałam , podziwiałam ,pokazuje Wam , bo za ta robótkę raczej się nie zabiorę.!
Chciałam się dzisiaj z Wami podzielić pewnym , hmm doświadczeniem.. ale zwyczajnie nie mam sił na nic... coś ostatnio chodzę wiecznie zmęczona.. dzisiaj rano , kiedy wyciągałam pranie z automatu i strzykneło mi w krzyżu , doszłam do wniosku , że najciężej pracuje w tej rodzinie ! Jak to jest ???????????? mam trzech facetów w domu a muszę tak tyrać. Już słyszę te okrzyki sprzeciwu... dlatego tylko myślę po cichu , bo nie chce mi się z nikim spierać.
Miałam zamiar tego wieczora zrobić mydło... tak dobrze czytacie , chce wypróbować jeden przepis na ekologiczne mydełko tylko muszę znalezć na to czas i siły a tego mi właśnie zabrakło!
Chciałam upiec placek drożdżowy z rabarbarem , ale zrobię to jutro przed południem ( też się zastanawiam czemu się tak poświęcam! .. potem mogę czasem usłyszeć ,,łe! z rabarbarem ..ble... , no ale cóż taki los matki a ja nie uznaje ciasta ze sklepu..
No i dręczą mnie nieskończone robótki na Komunię , zastanawiam się czy jednej z moich prac nie poświęcę na ten cel.
No i wreszcie dzieci mi się pochorowały , starszy ma zapalenie węzłów chłonnych i nie mogę sobie przypomnieć jaką to ziołową miksturę robi się na okłady w tym schorzeniu..Zastanawiam się czy nie mam początków Alzheimera..ale ta postać mają ponoć tylko ludzie z wyższych sfer a cała reszta ma sklerozę he he.
Młodszy syn mimo ,że go lekarz dzisiaj badał i nic nie stwierdził ,czuje sie niewyraznie, podsypia , muli go , no i przed chwilą nawet wymiotował.
Chyba zaraz wszyscy wylądujemy w łóżku.
Życze Wam miłej niedzieli i mam nadzieję , że jutro będzie nieco cieplej i naciesze się moją balkonową ławeczką.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie
Śpiąca Luna.







